Age of Ytron – part 2/2

Age of Ytron pt. 2

 ^ kliknij coby powiększyć ^

> zobacz poprzednią stronę, jeśli przegapiłeś <

Tak, tak, wiem, zatrzymałem się w ubiegłym stuleciu i gram tylko w stare gry. Jeśli dobrze pamiętam to pierwotnie w ostatnim kadrze były XX-wieczne kineskopy ale się w porę zorientowałem.

NO PROSZĘ, wyrobiłem się nawet przed weekendem. To dosyć imponujące. Po skończeniu tej krótkiej historyjki doszedłem do następujących budujących wniosków:

1. Rysowanie komiksów to nadal prawdopodobnie najlepsze zajęcie pod słońcem, nawet po tak długiej przerwie (albo zwłaszcza);

2. Potrzebuję więcej RAMu;

3. Granie w Fallouta* wcale nie pomaga w pracy nad rebootem KOPSa. Pokolorowałem te dwie strony w dwa wieczory, a tak to bym pewnie znowu strzelał do Supermutantów jak ostatni debil;

4. Wracam do systematycznego rysowania rebootu, zanim mi się córka urodzi, bo wtedy to słyszałem, że przesrane.**

5. Witajcie z powrotem, bóle kręgosłupa!

_____
*) Tak, w jedynkę.
**) Hehe.

16 Komentarzy

16 myśli nt. „Age of Ytron – part 2/2”

  1. małe pytanie czy człowiek niewidzialny człowiek, nie powinien rzucać cienia on jest niewidzialny ale chyba materialny w końcu nosi okulary

      1. Ale z kolei soczewki w jego oczach powinny załamywać światło, żeby mógł cokolwiek widzieć… Możemy założyć że oczy Inviego są niewidzialne na innych zasadach niż reszta?

    1. Karol, jak coś jest niewidzialne to nie znaczy, że jest jak szklanka. Szklanka rzuca cień, ponieważ jest przezroczysta i bezbarwna, co powoduje, ze światło przez nią przechodzi i załamuje się na szkle. To samo w przypadku przezroczystego plastiku bezbarwnego. Gdy coś jest niewidzialne, to w tedy albo promienie światła załamują się przed tym obiektem (szata niewidka) i jakby go okrążają, albo przechodzą przez owy obiekt bez załamania. Ja nie wiem co za beton uczył cie fizyki…

  2. owszem, przesrane. dosłownie i w przenośni. ale to najlepsze „przesrane” jakie mnie spotkało. hehe.

Możliwość komentowania jest wyłączona.