21 myśli nt. „ksiunc pokolędzie”

  1. A nie prościej wywiesić kontrkartkę z treścią „Wypierdalaj” w bardziej poprawnie politycznych słowach?
    Albo wyrysować pentagram na drzwiach.
    Whatever. Taką „bojnością” podnosicie tylko „status” księciunia.
    Tako rzeczę ja,
    Ktosios i pozdrawiam.
    Keep that going.

      1. Sąsiadów na pewno bardzo interesuje kwestia religijności sąsiadów.

          1. Cóż, nawet jeśli, to co takiego strasznego mogą „zrobić”? Rzucić wzgardliwym spojrzeniem?

  2. 1. Do mieszkania zawsze najpierw pukają ministranci, a nie „ksiunc”
    2. Nie ma żadnej obrazy majestatu w otworzeniu drzwi i grzecznym „nie, dziękujemy”.
    t. lektor

  3. Z tymi odwiedzinami księdza to mam kilka śmiesznych historii.
    Jakoś z 3 lata temu w domu byłem tylko ja i ojciec, więc dzień wcześniej odwiedziliśmy wujka. Pusta lodówka, więc trzeba jechać na zakupy. Ubieramy się, a przez okno widać jak pod górkę przemieszcza się ministrant w bieli. Szybki zryw, do samochodu i minęliśmy księdza jak wychodzi z bramy od sąsiada.
    Jak byłem 10 letnim chłopcem to jeszcze jakaś tam tradycja w domu istniała, no i musiałem dawać zeszyt do podpisu z religii. Czekaliśmy całą rodziną, a ksiądz nie przyszedł, bo myślał, że mój dom jest pod innym adresem i przeszedł obok…
    A jeszcze kiedyś otworzyłem ministrantowi i powiedziałem, że nie przyjmujemy księdza.
    Kurczę, robi to ze mnie specjalistę w tej kwestii?

    1. Chyba nie, ale jesteś blisko, mój młody Padawanie. Ja doszedłem do takiej perfekcji, że omijają moje drzwi po tym jak jeden Xardas usiłował wejść zanim zdążyłem cokolwiek powiedzieć…i wstawił biedak nogę. Moja psina miała jakiś uraz do czarnych szat tychże magów.

      1. Dasz radę Kater, internety w Ciebie wierzą. Przynajmniej część.

  4. Coś Ci żoneczka nie wyszła tym razem :P Jakaś taka głowa za mała, a i rysowana cienką kreską podczas gdy reszta sylwetki grubą. :/

  5. Nie jesteście w tym osamotnieni. Profesjonalnie pewnie się to nazywa klerofobia.

Możliwość komentowania jest wyłączona.