23 myśli nt. „gadacze z metra”

  1. „Metro w Warszawie jeździ szybciej niż gada” – Możnaby powiedzieć, że Metro… przekracza prędkość dźwięku.

    1. ta, te nowe przegubowce co są takim jednym megadługim wagonem. co mnie osobiście przeraża nie wiem czemu.

      1. nie martw się, w Rzymie są podobne, możesz całą długość pociągu przejść jednym megawagonem, wyjeździłem się tym na wakacjach tak jak i setki tysięcy Rzymian i nic mi się nie stało.

  2. Tylko ja zwróciłem uwagę, że w trzecim okienku tekst powinien być z lewej, na żółtym tle? Kater, zjebałeś :f.

      1. No chyba, że w metrze warszawskim podział na głosy też jest tak z dupy – nie wiem, nie jeździłem ;p. Ale poza tym jednym dymkiem masz polskie teksty na żółtym tle, a ingliszowe na niebieskim.

  3. baj de łej, rzadko bywam w Warszawie, nie rozumiem dowcipu?
    Ah, w każdym bądź razie przymierzam się przyjechać żeby wypróbować drugą linię metra ;)

  4. To nie jest śmieszne, a mimo to tak cholernie mnie śmieszyło XD
    Ale wiesz, odcinek między Świętokrzyską a Centrum jest krótki, więc nic dziwnego, że się nie wyrabia…

  5. Śmiech znowu pokłócił się z matką, ze puszczają nieznajomego między siebie? Czekaj, czy on na pewno nazywał się Śmiesz? Już nie pamiętam :(

Możliwość komentowania jest wyłączona.